ŁADUJĘ

Miasto poetów i ogrodów, czyli spacerem po Szirazie

Miasto poetów i ogrodów, czyli spacerem po Szirazie

Sziraz to jedno z najciekawszych miast w Iranie, a w zasadzie Iran w pigułce. Znajdziemy tu jedne z najpiękniejszych irańskich meczetów, mauzolea najsłynniejszych perskich poetów, dostojne wille, tradycyjną łaźnię oraz przesycone atmosferą modlitwy i skupienia mauzoleum Szah-e Czeraq.  Nie brakuje też artystycznych kawiarni, typowo irańskich cukierni i wspaniałych ogrodów, dających wytchnienie w upalny dzień.

Sziraz jest miastem, po którym chce się spacerować. Można to poczuć już od pierwszej chwili. Większość sziraskich perełek mieści się blisko siebie, dlatego przez 3 dni z przyjemnością przemierzaliśmy miasto w ich poszukiwaniu.

1. Cytadela Karim Chana

Znakiem rozpoznawczym miasta jest olbrzymia, prostokątna cytadela. Masywna twierdza nie jest szczególnie ładna, ale jej przekrzywione wieże stanowią niezwykle ważny element tożsamości miasta. Na podłużnych ścianach Cytadeli można podziwiać kafelkowe mozaiki, ilustrujące walkę Rostama (perskiego Herkulesa) z potężnym demonem, Białym Dewem. Walka Rostama z demonem, to jedna z ważniejszych historii eposu Szahname stworzonego przez Fedrousiego, czyli „irańskiego Homera”.

Forteca zbudowana została na rozkaz króla Karim Chana z dynastii Zandów (1760-1794), który przekształcił Sziraz w stolicę ówczesnej Persji i do dziś cieszy się reputacją jednego z najsprawiedliwszych władców w historii Iranu. Większość zabytków starego miasta powstała w czasach jego panowania, a sama Cytadela pełniła rolę królewskiej rezydencji. Obecnie wytycza ona umowne centrum i gromadzi wokół siebie najsłynniejsze sziraskie cukiernie. Dlatego na trawnikach przy Cytadeli zobaczyć można rodziny i zakochane pary, które zajadają się lodami lub lokalnym deserem – faloudeh.

2. Muzeum Parsu

Na wprost południowego muru cytadeli, w przyjemnym ogrodzie, mieści się niewielkie Muzeum Parsu. Jest to ośmiokątny pawilon, którego najciekawszym elementem są przepiękne malowidła ścienne oraz grobowiec Karim Czana. W muzeum znajduje się również kilka odręcznie spisanych Koranów i obrazy przedstawiające XVIII-wieczne księżniczki. Perskie piękności spoglądają spod grubych, zrośniętych brwi z zalotną kokieterią i bynajmniej nie zamierzają ujarzmiać swoich długich, czarnych włosów.

3. Hammam Vakil

Oktagonalny kształt ma również główna sala w hammamie, zbudowanym na rozkaz Karim Czana w 1760 roku. W tej tradycyjnej łaźni nie można niestety już zażyć kąpieli. Można za to zobaczyć woskowe postacie, przedstawiające tradycyjne zawody ówczesnego Szirazu. I choć dziś siedzą tu obok siebie kasjer, listonosz i duchowny, to misterne zdobienia na suficie hammamu zdradzają, że niegdyś było to ekskluzywne miejsce spotkań dostojników, którzy w relaksującej atmosferze podejmowali niełatwe decyzje.

4. Meczet Vakil

Jest to kolejna architektoniczna perełka ze złotych czasów miasta Sziraz i jedna z najpiękniejszych świątyń w całym kraju. Dziś już niestety pełniąca bardziej rolę turystycznej atrakcji. W jej wnętrzu mieści się 48 kamiennych kolumn, podtrzymujących ceglane kopuły. Prostota i elegancja wewnętrznej sali doskonale komponuje się z bogatymi zdobieniami ścian świątyni i jej zewnętrznego dziedzińca.

Po kolorowych kafelkach pną się róże, żonkile i fiołki oraz inne fantastyczne kwiaty. Te mozaiki są nieco młodsze niż sam meczet, bo zostały dodane już za panowania Kadżarów, czyli kolejnej dynastii rządzącej po Karim Chanie. Jednak nikt z ówczesnych królów nie mógł nawet podejrzewać, że kolorowe kafelki staną się w przyszłości jednym z najpopularniejszych selfiepointów w całym Szirazie.

5. Bazar Vakil

Na koniec podziwiania „karimczanowskiej” starówki warto również odwiedzić olbrzymi Vakil Bazar. W jego dostojnych murach mieści się ponad 200 sklepików oferujących perskie dywany, przyprawy, ubrania i wszelkiego rodzaju rękodzieło. Jednak pomimo ferii kolorów i wielu nietypowych towarów, nie jest to miejsce niebezpieczne dla europejskiego portfela. Dostępny tu asortyment jest bowiem bardziej ciekawy, niż kuszący. No, może z wyjątkiem lokalnych słodyczy, które sprzedawane są w ozdobnych blaszanych skrzyneczkach lub tekturowych pudełeczkach, imitujących tomiki najsłynniejszych irańskich poetów.

6. Ogród Narendżestan

Posileni obiadem, opuściliśmy starówkę, by w promieniach zachodzącego słońce pospacerować po ogrodzie Narendżestan, czyli w Ogrodzie Pomarańczy. W październiku po owocach nie zostało już śladu, ale wiosną cały Sziraz pachnie pomarańczowym kwieciem. Ponoć aromatyczny ekstrakt z kwiatów pomarańczy eksportowany jest do Turcji, by stamtąd trafić do zachodnich firm perfumeryjnych.

My jednak bardziej niż samym ogrodem, zachwycaliśmy się XVIII-wieczną rezydencją, należąca niegdyś do bogatej kupieckiej rodziny Qawam. Portyk 200-letniej willi wyłożony jest kolorowy szkłem, a reprezentacyjna sala dosłownie wytapetowana jest kawałkami luster. Wszystko świeci się, mieni i błyska. Prawdziwy irański przepych w skrajnym wydaniu. W kolejnych salach czekała na nas gwałtowna zmiana estetyki. Drewniane stropy pokryte były zdobnymi malowidłami, na których powtarzały się portrety europejskich dam oraz wizerunki dzieci, bawiących się śnieżkami. Zwielokrotnionym motywem był też niewielki kościółek z wyretuszowanym krzyżem. Ten nietypowy wystrój perskiego domu to wyraz XIX-wiecznej mody, której ulegli również panowie z rodziny Qawam.

7. Mauzoleum Szah-e Czeraq

Na koniec zostawiliśmy sobie – Mauzoleum Szah-e Czeraq. Potężny kompleks religijny mieszczący w sobie relikwie Sejjeda Amira Ahmada i Sejjeda Amira Mohamada – dwóch braci Immama Rezy, ósmego szyickiego immama. Szyici czczą 12 immamów, kolejno sprawujących religijne przywództwo od VII do IX wieku. Ostatnim imamem był Mahdi, którego zgodnie z szyickimi wierzeniami Bóg „ukrył” przed czyhającymi na niego wrogami. Pewnego dnia Mahdi powróci, by zbawić ludzkość. Część szyitów wierzy nawet, że Mahdi powróci na ziemię w towarzystwie proroka Isy, czyli Jezusa Chrystusa. Nie zagłębiając się jednak w teologiczne dogmaty, bez wątpienia można stwierdzić, że wszystko co jest związane z życiem któregokolwiek z imamów, otaczane jest w Iranie ogromnym szacunkiem. W Mauzoleum Szah-e Czeraq panuje zatem nabożna atmosfera, a w każdy piątek na wspólnej modlitwie gromadzi się nawet 20 000 wiernych. By nie zakłócać nikomu modlitwy, wszyscy turyści spacerują w towarzystwie bezpłatnego, anglojęzycznego przewodnika. Pilnuje on, by innowiercy nie wchodzili do wnętrza modlitewnych sal i nie używali aparatu fotograficznego (zakaz ten nie dotyczy komórek). Mimo to Mauzoleum pozostawia fantastyczne wrażenie. Nic w Szirazie nie świeci się i nie błyszczy takim bogactwem i przepychem, a złocista kopuła Mauzoleum nie bez powodu przypomina Tadź Mahal. Pierwotna budowla została bowiem wzniesiona przez grupę tych samych hinduskich architektów. Obecna kopuła pochodzi już z XX wieku, ale jest wierną kopią swojego pierwowzoru. Natomiast sale mieszczące w sobie groby świętych braci pokryte są w całości fragmentami luster. – Odłamki luster to w islamie popularny motyw ozdobny. Spoglądając na nie człowiek widzi „rozbite oblicze”. Ma to przypominać, że nikt z nas nie jest doskonały, bo doskonały może być tylko Bóg – tłumaczył nasz przewodnik.

Mauzoleum otwarte jest 24-godziny na dobę, ale najlepiej odwiedzić je po zmroku, kiedy cała świetlistość kompleksu jest jeszcze bardziej widoczna. Dobrze jest też zaplanować na tę wizytę więcej czasu, bo w biurze dla turystów można przy filiżance herbaty zadać wszystkie nurtujące nas pytania na temat islamu. Dostępni tu wolontariusze nie tylko biegle władają angielskim, ale też posiadają doskonałą wiedzę na tematy religijne.

8. Różowy Meczet

Nazajutrz już od godziny 6:30 rano budził nas komórkowy alarm. W planach mieliśmy dotarcie do meczetu Nasir al-Molk punktualnie z jego otwarciem, czyli o godzinie 7:30. Zanim meczet zapełni się prawdziwym lasem selfie-sticków. Słynny różowy meczet jest bowiem nie tylko jednym z najpiękniejszych miejsc w Szirazie, ale także najbardziej obleganym. Szczególnie o poranku, kiedy przez olbrzymie witraże przelewają się długie, kolorowe cienie. Ten widok jest naprawdę zachwycający. Jednak niedługo przyszło nam się z nim cieszyć. Mieliśmy zaledwie chwilę zanim do meczetu nie wparowała wycieczka japońskich turystów. Od tego momentu podziwialiśmy już tylko aktorskie pozy Japonek, które w białych sukienkach (najlepszych do łapania witrażowych światełek!) wystawiały dziubki do olbrzymich, profesjonalnych obiektywów.

9. Ogród Eram

Kolejnym naszym celem tego dnia (po doskonałej kawie w naszej ulubionej Fedrowsi Cafe) był spacer po największym ogrodzie w mieście. Jego nazwa oznacza raj, zaś topografia – podobnie jak każdego wzorcowego ogrodu perskiego – bierze swoje źródło w biblijnym opisie Edenu. W centralnym miejscu, na wprost ogrodowej rezydencji, znajdziemy zatem zbiornik wodny, od którego promieniście rozchodzą się cztery kanały. Układ ten nawiązuje do czterech rzek, które miały opływać raj.

W tafli zbiornika odbija się natomiast przepiękna rezydencja wybudowana z panowania króla Hassana Ali Mirzy z dynastii Kadżarów. Tegoż samego, który zapoczątkował budowę Różowego Meczetu. Powszechnie jednak willa kojarzona jest z Farah, żoną ostatniego szacha z dynastii Pahlawich, która uczyniła z niej swoją prywatną rezydencją. Kiedy w wyniku wybuchu rewolucji islamskiej małżeństwo Pahlawich został zmuszone do opuszczenia kraju, Farah zaangażowała się w pracę na rzecz UNESCO. To również dzięki jej staraniom Ogród Eram trafił na listę Światowego Dziedzictwa w 2011 roku. Dziś dla zwiedzających dostępne są tylko podsienia rezydencji, w których mieści się muzeum minerałów. Jednak znacznie przyjemniej jest po prostu spacerować wśród 200-letnich cyprysów i różanych krzewów.

10. Mauzoleum Hafeza

Ostatnim miejscem, które odwiedziliśmy w Szirazie było mauzoleum Hafeza, najsłynniejszego irańskiego poety. Jego grób znajduje się w cyprysowym ogrodzie pod dostojnym pawilonem, podtrzymywanym przez 8 wysokich kolumn. Dużym przekłamaniem byłoby stwierdzenie, że pojechaliśmy tam wiedzeni zachwytem nad twórczością Hafeza. Dla obcokrajowca pozbawionego możliwości rozumienia melodyjnych perskich wierszy w oryginale, XIV-wieczna poezja z pewnością wieje patosem. Do odwiedzin natchnęła nas raczej estyma z jaką Irańczycy traktują poetę. W każdym sziraskim domu wiersze Hafeza to po Koranie najważniejsza książka. Pięknie zdobione tomiki są doskonałym awaryjnym prezentem dla każdego. Nawet dla pakującego na siłowni 25-latka. Przynajmniej tak twierdziła nasza irańska gospodyni, która wybierała się na urodziny swojego kolegi. Ale nie skończyło się tylko na prezentacji prezentu. Chwilę później dziewczyna wyciągnęła swój prywatny tomik wierszy, które Irańczycy używają do wróżenia. Procedura jest prosta: wymyślasz życzenie, otwierasz tomik na wybranej na chybił-trafił stronie i czytasz, co poeta ma ci do powiedzenia. Wszystkie hafezowe wróżborady łączy ta sama przestroga – „cokolwiek się wydarzy, nie zapominaj w swoim życiu o obecności Boga”. Bóg  i mistycyzm są bowiem głównym tematem hafezowych wierszy, choć nie brakuje w nich również namiętnej miłości oraz lejącego się strumieniami wina.

Światło cię kiedyś rozerwie,
nawet jeśli twoje życie to więzienie
boskiego nasienia, korona przeznaczenia
jest ukryta w głębi starożytnej, żyznej równiny […]

Miłość z pewnością rozerwie cię
i staniesz się nową, nieograniczoną galaktyką.
Nawet jeśli twój umysł jest teraz
zepsuty uporem […]
Hafez, XIV wiek

LEAVE A COMMENT

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: